Robodrill pracuje w ekstremalnie ciężkich warunkach

Robodrill pracuje w ekstremalnie ciężkich warunkach

Rozmowa z Panem Marcinem Gadomskim, zastępcą dyrektora produkcji w Juropolu

Galeria

Szafir to drugi pod względem twardości, po diamencie, materiał na ziemi. Jaką rolę w jego produkcji pełni Robodrill?

Urządzenie wykorzystujemy do cięcia, wiercenia i szlifowania kryształów szafiru. Głównymi produktami są wałki szafirowe 2, 4, 6-calowe. Robodrill jest pierwszą maszyną, od której rozpoczyna się proces obróbki, kolejnymi etapami jest szlifowanie na płasko lub na okrągło na szlifierkach CNC.

Jakie jest zastosowanie państwa wyrobów?

Jest ich mnóstwo. Przede wszystkim produkowany przez Juropol szafir wykorzystywany jest do produkcji diód LED, te zaś znajdują zastosowanie we wszystkich branżach elektronicznych
i elektrycznych, od matryc telewizorów przez coraz częściej stosowane źródła świetlne po półprzewodniki. Ten bardzo twardy i trwały materiał wykorzystywany jest również do produkcji szkiełek zegarkowych, wysokiej wytrzymałości tłoków i łożysk oraz w szeroko pojętej optyce. Najważniejszymi naszymi odbiorcami są koncerny elektroniki użytkowej. Niemal cała produkcja trafia za granicę, głównie do Azji.

Dlaczego eksportujecie do Azji, a nie do bliskiej Europy, gdzie jesteście największym wytwórcą syntetycznego szafiru?

Bo tam właśnie zlokalizowane są wszystkie zakłady producentów i przetwórców szafiru. To Azja wiedzie prym w elektronice.

Polska firma produkująca na rynek azjatycki dla największych koncernów elektronicznych - to może szokować. Dlaczego nie kupują tego w bliskich i uchodzących za tanie Chinach, tylko w dalekiej Polsce? Na czym polega wasza przewaga konkurencyjna?

Firma Juropol powstała z pasji i zainteresowania właścicieli nowymi technologiami. Przez lata pogłębiali oni swoją wiedzę z zakresu krystalografii i pracy z głęboka próżnią. Udoskonalali pierwsze zakupione piece oraz kontrolę procesu wzrostu kryształu aż do momentu opracowania własnych maszyn i technologii. Obecnie produkowany przez Juropol szafir znacznie przewyższa pod względem jakościowym produkty konkurencji, w tym właśnie azjatyckiej. Dzięki temu nasi klienci są w stanie wytwarzać produkty charakteryzujące się dłuższą żywotnością w bardziej wydajny sposób. Naszą przewagę powiększa również konkurencyjność cenowa i samowystarczalność firmy. Jesteśmy w stanie obniżyć koszty produkcji poprzez wytwarzanie własnego surowca w opracowanym przez właścicieli procesie technologicznym. Wszystko to w połączeniu z dobrze wyszkoloną kadrą operatorów, bardzo dobrym sprzętem i nieustającym dążeniom do poprawy jakości produktu pozwoliło uplasować się firmie w światowej czołówce producentów szafiru.

Czy produkcja syntetycznego szafiru jest skomplikowana?

Muszę powiedzieć, że tak. Nie wystarczy tylko posiadać piece do hodowli i maszyny do obróbki kryształu, konieczna jest również duża wiedza z zakresu krystalografii i doświadczenie w pracy głęboką próżnią. Właściciele firmy poprzez długoletnie doświadczenie i zainteresowanie tą dziedziną stali się ekspertami nie tylko w hodowli i obróbce kryształów, ale również we wszystkich związanych procesem dziedzinami, takimi jak budowa i konstrukcja pieców, ich strefy grzejnej, systemów kontroli temperatur wzrostu i sterowania prędkością hodowli kryształu. Kryształ szafiru trafia do Robodrilla z jednego z naszych 22 pieców próżniowych. To w nich zaczyna się cykl produkcyjny. Piec załadowuje się tlenkiem aluminium spieczonym w jeden blok i doprowadza do temperatury ponad 2 tys. stopni, w której się roztapia. W tej rozpuszczonej masie umieszcza się szafirowy zarodek o ściśle określonej orientacji krystalograficznej, który nadaje właściwy ze specyfikacją kierunek wzrostu kryształu. Najlepiej sobie to wszystko wyobrazić, na przykładzie hodowanych w szkole kryształków soli... Po ośmiu, dziewięciu dniach odpowiedniego sterowania prędkością wzrostu wyjmujemy gotowy kryształ z pieca i przekazujemy do obróbki na Robodrillu. Miesięcznie wytwarzamy 65 kryształów 30-kilowych i 3 kryształy 60-kilowe. Szafir syntetyczny jest wielokrotnie tańszy niż naturalny. Przede wszystkim jednak tak dużych ilości, jak my produkujemy, w naturze ciężko byłoby znaleźć.

Dlaczego wybraliście Robodrilla?

Firma FANUC cieszy się dobrą opinią na rynku i jest jednym z liderów na rynku maszyn CNC. Dodatkowy wpływ na wybór tej maszyny miały opinie użytkowników z innych branży przemysłu, którzy wykorzystują maszyny w równie ciężkich warunkach. Muszę przyznać, że inwestycja zwróciła się zgodnie z planem.

Jakie korzyści przyniosło zainstalowanie tego urządzenia?

Przełożyło się przede wszystkim na szybkość obróbki i zwiększenie wydajności. Stosując konwencjonalne urządzenia tnące i wiercące, traciliśmy zdecydowanie więcej czasu oraz cennego surowca. W ciągu jednej ośmiogodzinnej zmiany obrabialiśmy najwyżej jeden kryształ, zaś przy zastosowaniu Robodrilla jesteśmy w stanie obrobić trzy. Dodatkowo, poprzez zastosowanie tej precyzyjnej maszyny możemy używać narzędzi o mniejszych średnicach, bardziej zbliżonych do wymiarów finalnego produktu. Tym samym oszczędzamy czas dalszej obróbki i minimalizujemy straty materiału. W przełożeniu na liczby aktualnie z jednego 30 kg kryształu jesteśmy w stanie uzyskać średnio 1000 mm produktu. Dla porównania w przeszłości było to około 700 mm.

Czy zakup wydajnego Robodrilla nie wpłynął na ograniczenie poziomu zatrudnienia w Państwa firmie?

Wręcz przeciwnie. Zwiększyliśmy zatrudnienie, bo wzrosły nasze moce produkcyjne. Wzrost liczby wytwarzanych na Robodrillu wałków, spowodował konieczność zastosowania także większej liczby innych maszyn, np. dodatkowych szlifierek. Kilkukrotnie wzrosła liczba pieców. Skutkowało to zwiększeniem liczby pracowników z 8-10 do 30 obecnie. Nie trzeba było nikogo zwalniać. Zatrudniliśmy dodatkowych operatorów pieców jak i operatorów  maszyn do obróbki szafiru.

Czy długo trwa przygotowanie obsługującego Robodrilla operatora?

Do funkcji, do których wykorzystujemy Robodrilla, a więc wiercenia, cięcia, szlifowania, szkoliliśmy pracowników dwa miesiące. W innych firmach, w przypadku bardziej skomplikowanych operacji wykrawania, cięcia, wiercenia i frezowania, może to być czas dłuższy. Często zatrudnia się programistów, którzy projektują określony detal, np. ze stali, a postprocesor przekształca jego rysunek w kod maszynowy. Operator mocuje detal, uzbraja maszynę w odpowiednie narzędzia, wskazuje punkt zerowy, uruchamia program i nadzoruje prawidłowość wykonania.

Czy w związku z pracą na ekstremalnie twardym materiale, jakim jest szafir, wprowadziliście jakieś zmiany do fabrycznego Robodrilla?

Tak. Wszystkie maszyny w naszej firmie pracują w ciężkich warunkach. Są dedykowane – także Robodrill - do obróbki metalu, a kryształ szafiru strukturą jest zbliżony do szkła. I to jest wielki problem. W przypadku metalu wióry są cięższe i po prostu spadają, natomiast przy obróbce szkła wytwarzają się bardzo drobne pyłki, które później dostają się w różne części maszyny. Robodrill sprostał zadaniu, dobrze sobie radzi, ale ze swojej strony musieliśmy opracować i wykonać duży system uzdatniania chłodziwa (specjalnego koncentratu z wodą) z licznymi komorami osadczymi. Chodzi o to, by do maszyny dostawało się jak najczystsze chłodziwo, a krąży go 7 do 10 tys. litrów. Jest niezbędne, bo szafir jest niezwykle twardy, przy obróbce wytwarzają się bardzo wysokie temperatury i odpowiednie chłodzenie jest koniecznością.

Kolejna trudność, z jaką musi się mierzyć firma, to różnorodność uzyskiwanych kryształów. Nie są one na tyle powtarzalne, byśmy mogli ustawić określone parametry na maszynach i powielać operacje. Koniecznym było opracowanie specjalnych  systemów mocowania kryształów w maszynie.

Czy trudne warunki, w jakich pracuje Robodrill, powodują problemy techniczne i wymuszają specjalną konserwację maszyny?

Radzimy sobie z tym z powodzeniem. Raz na pół roku przeglądamy Robodrilla i czyścimy. Serwis FANUCa znajduje się niedaleko naszego zakładu. W razie poważnych usterek mielibyśmy natychmiastową reakcję. Do tej pory jednak, a mamy go już ponad pięć lat, nie było takich problemów.

Czy kupicie kolejne takie maszyny?

Na rynku mamy obecnie trudną sytuację związaną z kryzysem. Jednak obsługując potęgi produkujące elektronikę jesteśmy spokojni o przyszłość. Z pewnością popyt na syntetyczny szafir będzie szybko rósł. Proszę zwrócić uwagę, jaki boom przeżywa teraz oświetlenie LED. A przecież są jeszcze inne zastosowania. To wszystko powoduje, że trzeba myśleć o rozwoju i powiększaniu parku maszynowego. A urządzenia takie jak Robodrill dają firmie, która chce rywalizować z firmami zagranicznymi, jak nasza, przewagę konkurencyjną i pozwalają wyróżnić się spośród innych producentów szafiru.

Informacja o firmie: Juropol jest największym w Unii Europejskiej wytwórcą syntetycznego szafiru. Ta rodzinna firma, powstała w 1995 roku i działająca w podwarszawskim Ożarowie, początkowo zajmowała się produkcją i obróbką szkła kwarcowego. Obecnie obok szafiru sprzedaje tlenek aluminium, surowiec, z którego jest wytwarzany, a także piece, w których hoduje się ten kryształ. Juropol znalazł się w tegorocznym zestawieniu Diamentów miesięcznika „Forbes” - prestiżowej liście przedsiębiorstw, które notują najszybszy wzrost swojej wartości.


comments powered by Disqus