Warto inwestować w maszyny sterowane numerycznie

Warto inwestować w maszyny sterowane numerycznie

Rozmowa z panem Marcinem Ratyńskim – Prezesem CNC-CBKO Sp. z o.o

Galeria

Czym dokładnie zajmuje się firma CNC-CBKO?

Zajmujemy się produkcją obrabiarek, w tym tokarek sterowanych numerycznie. Wykonujemy również maszyny specjalne i urządzenia manipulacyjne, czyli te związane nie tylko z obróbką, lecz i przemieszczaniem przedmiotów. Powstaliśmy w 1996 roku.

Działają Państwo już prawie 20 lat, to na tyle długi czas, że na pewno zdążył Pan dobrze poznać sytuację polskiego rynku maszyn CNC. Jak on wygląda?

W latach 70. Polska znajdowała się w czołówce producentów obrabiarek, była nawet na siódmym miejscu w produkcji światowej. W latach 80. przemysł ciężki, maszynowy przeżywał kryzys, nastąpiła zapaść. Na szczęście doświadczenie i zaangażowanie naszych inżynierów spowodowało, że przemysł ten, choć dzisiaj zdziesiątkowany – odnajduje się. Oczywiście nie osiągnął i zapewne nie osiągnie już skali produkcyjnej co w latach 70. Pojawili się zupełnie nowi, globalni wytwórcy seryjnych maszyn. Dzisiaj nie chodzi nam już o skalę. Z całą pewnością pozostaniemy małym, ale sprawnym i elastycznym rynkiem. Z powodzeniem aplikujemy różne maszyny technologiczne, nawet jednostkowo.

W latach 70. i 80. mieliśmy do czynienia z inną technologią. Kiedy polscy przedsiębiorcy na dobre zaczęli interesować się sterowaniami numerycznymi?

Sterowania numeryczne istniały już wtedy, choć w formie raczkującej. Wówczas patrzono na nie z obawą, ludzie, użytkownicy uciekali przed nimi. W latach 90., wraz z otwarciem się rynku polskiego na inne rynki, zainteresowanie technologią CNC stało się wręcz koniecznością. To tak naprawdę początek używania tych maszyn – najpierw starszych, używanych, a stopniowo i nowych. Dziś nie wyobrażamy sobie produkcji bez wspomagania numerycznego, które gwarantuje – powtarzalność, dokładność, wydajność i przede wszystkim elastyczność produkcji.

Jak wygląda sprzedaż tych maszyn w Polsce?

W porównaniu z liderami – np. Niemcami – nie wypadamy za dobrze, sprzedaż maszyn ma u nas zupełnie inną skalę, jeżeli chodzi o obroty. A jeśli chodzi o wielkość sprzedaży to zajmujemy mniej więcej 16 miejsce na świecie.

Kim są Państwa klienci, w jakich branżach działają? Jakie zastosowanie znajdują maszyny CNC?

To głównie małe i średnie przedsiębiorstwa, przemysł metalowy, obróbka skrawaniem, przemysł motoryzacyjny, AGD – obróbka części, przemysł farmaceutyczny, kosmetyczny. Przemysł naftowy, związany z gazem łupkowym, o którym póki, co jedynie dużo się mówi, ale liczymy na to, że niedługo ten przemysł rzeczywiście rozwinie się w Polsce. To byłby nowy, obiecujący rynek dla maszyn CNC i nowoczesnych technologii. Generalnie można powiedzieć, że technologia numeryczna i obrabiarki sterowane numerycznie mają powszechne zastosowanie i wywierają znaczny wpływ w wielu gałęziach przemysłu. Eksploatowane są w wielu branżach zróżnicowanych pod względem potrzeb produkcyjnych. Maszyny CNC są uniwersalne, choć oczywiście dedykowane określonym zadaniom. Z drugiej strony nasi klienci nie są pewni tego, co będą produkować za pół roku – kupując maszynę wiedzą, że będą produkować część A, a za rok liczą się z tym, że to będzie część B, czy C.

Czy zatem maszynę można łatwo przestawić na produkcję tych kolejnych części?

Ich możliwości są nieograniczone – od prostego toczenia, gdzie wykorzystujemy dwie osie, poprzez frezowanie, toczenie po krzywych swobodnych… Przed maszynami nie stoją żadne ograniczenia, co do kształtu i formy obrabianych części. Co więcej, potrafią one obrabiać również elementy zespolone z różnych materiałów, pod względem przeznaczenia i właściwości, np. łatwo odkształcalne. Do obsługi obrabiarek wystarczy zatrudnić dwóch czy czterech operatorów i zaaranżować w ten sposób prawdziwą halę produkcyjną – to sposób na zwiększenie wydajności produkcji i jednocześnie obniżenie jej kosztów.

Jakie – oprócz tych dwóch właśnie wymienionych – są inne zalety płynące ze stosowania technologii CNC?

Elastyczność, powtarzalność i dokładność. Technologia CNC pozwala nam na synchronizowane poruszanie się po krzywych swobodnych, w różnych płaszczyznach i po różnych stronach, zewnętrznych jak i wewnętrznych zarysach.

Czy możliwa jest dziś produkcja bez tej technologii?

Wszystko jest możliwe, ale trzeba zadać sobie pytanie, czy to ma sens? Nowe pokolenie pracodawców i operatorów nie wyobraża sobie produkcji bez tych maszyn.

Jak na tym tle wypada Polska? Polacy nie boją się tych inwestycji?

Nie. Polscy przedsiębiorcy są na nie otwarci i dzięki temu już dziś czerpią korzyści z tych decyzji. Potrafią stawiać czoła nawet dużym koncernom i rozwijać swoje niezależne przedsięwzięcia lub z nimi współpracować.

Czy inwestycje w technologię CNC wpływają na rozwój przedsiębiorstw?

Tak. Bardzo często obsługujemy małe i średnie przedsiębiorstwa, które zaczynały w latach 90. od pierwszej maszyny numerycznej, a dziś wiele z nich wyrosło na duże, świetnie prosperujące firmy. Jeden z naszych klientów właśnie wykończył kolejną halę na 3 tys. metrów kwadratowych. Oczywiście istnieje czasem bariera strachu, ale kiedy tylko klienci kupią pierwszą maszynę, natychmiast przekonują się do tej technologii i często decydują się na kolejne inwestycje. To z kolei, w naturalny sposób, skutkuje rozwojem firmy.

Jakie jest Pana doświadczenie ze sterowaniami FANUC?

Spotkaliśmy się z FANUC-iem w końcówce lat 90. Mamy bardzo dobre relacje – nie bez kozery jest to światowy lider w produkcji sterowań. Dzisiaj cechę tę potrafią dostrzec nawet sami końcowi użytkownicy maszyn, prosząc o sterowania tego właśnie producenta. FANUC jest niezawodny i ma bardzo szeroką ofertę jeśli chodzi o aplikacje CNC. Podziwiam go za to, że tak szybko zbudował pozycję lidera w Europie i w Polsce, przechodząc od firmy kompletnie tu nieznanej i nie popularnej, do tej właśnie wiodącej. Dziś w Polsce FANUC jest numerem jeden.

Czym przekonał klientów?

Jest bardzo funkcjonalny i niezawodny. Jakość to coś, z czym się nie dyskutuje, ona musi być na najwyższym poziomie – i tak absolutnie jest w przypadku FANUC-a. Ale wyróżnia go coś jeszcze: ilość aplikacji i zastosowań. Poza tym to układ przyjazny użytkownikowi – prosty i szybki do nauki. Gdy ktoś rozpocznie pracę z FANUC-iem, nie chce słyszeć o innym sterowaniu.

Czy sterowania bywają przyczyną problemów z maszyną?

Rzadko. Systemy światowych liderów – w tym FANUC-a – są bardzo zaawansowane, rozbudowane i raczej nie zawodzą. Jeśli następują „wpadki”, to raczej z winy użytkownika, nie producenta.

Jak szybko widać poprawę w sposobie i szybkości produkcji po tym jak kupimy do naszego zakładu maszynę CNC?

Są różni odbiorcy i właściciele firm. Dla niektórych pewną barierą jest to, że między operatorem, a obrabiarką jest program. Ale nawet tacy użytkownicy po pół roku, czy roku zamawiają kolejną. Istnieją też przedsiębiorcy, dla których maszyny są czymś naturalnym – w takim firmach efekty widać już po paru dniach. A na pewno po pierwszym miesiącu, kiedy to, firma znacznie zwiększa wydajność i może podpisać nowe, lepsze kontrakty - zalety są niepodważalne. Są też przykłady aplikacji, w których użytkownicy nie zdają sobie sprawy z wydajności i możliwości maszyn CNC. Mamy przykład, gdzie po wdrożeniu nowej obrabiarki, maszyna w trzy miesiące wykonała roczną produkcję! Wówczas następuje totalne zdziwienie i nawet zderzenie z technologią obróbki CNC, gdy w rezultacie okazuje się, że pozostałą część roku można konstruktywnie zagospodarować: na produkcję nowych innych części, do tej pory odrzucanych technologicznie, czy też szukanie nowych odbiorców.

Czy ci, którzy zainwestowali w maszyny sterowane numerycznie, nie chcą już wracać do tych konwencjonalnych?

Maszyny konwencjonalne również są potrzebne, wykonują operacje pomocnicze. Ale oczywiście są wypierane przez maszyny CNC – to zweryfikował sam rynek: technologia CNC stała się odpowiedzią na jego potrzeby. Dziś trudno znaleźć producentów maszyn konwencjonalnych, bowiem potrzebujemy maszyn szybkich, wydajnych i elastycznych. To jest związane też ze zmianami w samej produkcji – dziś już nie produkujemy wiórów, tylko części.

Jak sam Pan mówił, technologia CNC staje się odpowiedzią na potrzeby rynku. Musi więc stale się rozwijać. W jakim kierunku zmierzają udoskonalenia?

Maszyny będą – już są – coraz bardziej powszechne, coraz tańsze. Narzędzia i obróbka muszą być wysokowydajne. Poza tym pracuje się nad tym, by zapewnić większe możliwości przesyłania danych, kontroli, nadzoru, zbudować szybsze procesory, lepszą grafikę i symulację.

Jak na tym tle wypada FANUC?

FANUC, jako lider narzuca pewne rozwiązania, ale zachowuje przy tym pewną zdrową zachowawczość – to są przemyślane, poważne, bardzo rozwinięte układy. Co ważne, części zamienne znajdziemy na rynku nawet po 25 latach od zawieszenia produkcji danego modelu układu sterowania. FANUC zachowuje, więc ciągłość, dba o produkt już istniejący na rynku, a jednocześnie wciąż opracowuje kolejne wersje sterowań.

Komu by Pan polecił sterowania FANUC?

Wszystkim. Rozmowy z klientami wskazują na to, że właśnie to przyszli użytkownicy potrzebują FANUC-a. Nie znam klientów niezadowolonych z produktów FANUC-a. Niech o wysokim poziomie satysfakcji klientów świadczy fakt, że po zakupie obrabiarki CNC ze sterowaniem FANUC, klienci zamawiają kolejne, zwracając uwagę, żeby obrabiarka była wyposażona w sterowanie tego właśnie producenta.

Informacja o firmie: Obszarem działania firmy CNC-CBKO Sp. z o.o. jest projektowanie i budowa różnorodnych obrabiarek i urządzeń specjalnych, uwzględniające m.in. specyfikę obrabianych części. Firma oferuje kompleksową usługę - od koncepcji i projektu, przez wykonanie w metalu, do wdrożenia i serwisu. Wykorzystując duże doświadczenie, firma buduje maszyny i elementy wykonawcze na zamówienie klienta, a w szczególności tokarki sterowane numerycznie CNC w odmianach uchwytowo-kłowych i prętowych wraz z urządzeniami automatyzującymi obróbkę, specjalizowane tokarki do obróbki tworzyw sztucznych, a także maszyny specjalne w tym m.in. precyzyjne przecinarki do hartowanych części 63HRc, prasy mimośrodowe, zadaniowe obrabiarki do obróbki rur, wycinarki, transportery dla przemysłu spożywczego, urządzenia paletyzujące oraz formatyzerki.


Udostępnij

comments powered by Disqus