Prawo dla robotów w UE

Galeria

Roboty wymagające takiego prawa mogą powstać za 10 lat, ale już teraz trzeba stworzyć przepisy - przekonuje europosłanka Mady Delvaux, której sprawozdanie zostało przyjęte przez komisję PE ds. prawnych.

Już w czerwcu ubiegłego roku pojawiały sie informacje, że Parlament Europejski planował prawo do robotów, które miałoby wprowadzić pojęcie „osoby elektronicznej” obok „osoby fizycznej” oraz „osoby prawnej”.

Krok w stronę prawa dla robotów

Wczoraj tym problemem zajęła się komisja ds. prawa Parlamentu Europejskiego (JURI). Przyjęła ona sprawozdanie Mady Delvaux stosunkiem głosów 17/2 (przy dwóch głosach wstrzymujących się). Proponowane unijne zasady dotyczące robotów miałyby określać standardy etyczne oraz kwestię odpowiedzialności za wypadki z udziałem np. automatycznych samochodów. 

Zdaniem posłów Komisja Europejska powinna uruchomić europejską agencję do spraw robotyki i sztucznej inteligencji. Proponowane jest także wypracowanie kodeksu dobrych praktyk, który miałby obejmować społeczne, środowiskowe i zdrowotne problemy związane z robotami. Ten kodeks mógłby wymagać np. umieszczania w robotach wyłączników (tzw. kill switches) pozwalających na natychmiastowe wyłączenie maszyn w razie problemów. 

Propozycja nie obejmuje wszystkich rodzajów robotów. 

- Nie mówimy o broni. Nasza definicja robotów obejmuje roboty posiadające formę fizyczną, wyposażone w czujniki i połączone z otoczeniem w taki sposób, że mogą wymieniać dane. Kolejna generacja będzie obejmować roboty coraz bardziej zdolne do samokształcenia. Chodzi na przykład o samosterujące auta, drony, roboty medyczne, roboty do opieki, roboty przemysłowe, zabawki, roboty rolnicze, walce z pożarami - tłumaczyła Mady Delvaux

Osoby elektroniczne

Posłowie wezwali także do opracowania obowiązkowych ubezpieczeń, które miałyby zapewnić rekampensaty dla ofiar wypadków z udziałem autonomicznych samochodów. Oczekiwanym rozwiązaniem jest także uregulowanie dotyczące „osób elektronicznych”, które miałoby dotyczyć najbardziej zaawansowanych maszyn oraz ich „odpowiedzialności” za wypadki. 

Zdaniem Mady Delvaux potrzeba stworzenia pojęcia „osoby elektronicznej” pojawi się wówczas, kiedy pojawią się „samokształcące się roboty". Osoba elektroniczna może funkcjonować podobnie jak osoba-przedsiębiorstwo. Zdaniem sprawozdawczyni już teraz trzeba przygotować prawo dla robotów, które pojawią się za następne 10 lub 15 lat. 

Kwestia odpowiedzialności za czyny robota

- Zgodnie z zasadą całkowitej odpowiedzialności, za szkodę powinien odpowiadać producent, bo to on ma największe możliwości ograniczenia szkód. Producent może jednak obciążyć odpowiedzialnością swoich dostawców. Innym rozwiązaniem jest podejście oparte na ocenie ryzyka, zgodnie z którym (przed wprowadzeniem robota do obrotu - red.) powinny zostać przeprowadzone odpowiednie testy, a odszkodowanie powinno być dzielone przez wszystkich zainteresowanych. Proponujemy także obowiązkowe ubezpieczenie, przynajmniej dla dużych robotów - wyjaśnia Delvaux.

Posłowie wzięli pod uwagę kwestię problemów z zatrudnieniem jakie może spowodować rozwój robotyki Komisja Europejska powinna śledzić trendy w tym zakresie i z czasem opracowywać modele zatrudnienia uwzględniające możliwość wykorzystania systemów podatkowych i socjalnych.

Komisja Europejska nie będzie zobowiązana do przedstawienia propozycji legislacyjnej, ale ma przedstawić uzasadnienie jeśli nie zdecyduje się tego zrobić. Sprawozdanie przyjęte przez posłów z Komisji JURI musi być wcześniej przyjęte przez cały Parlament Europejski. 

Raport w pełnej wersji można pobrać na stronie Parlamentu Europejskiego

Jeśli posłowie zagłosują na rzecz ustawodawstwa, dokument zostanie przekazany rządom krajowym do dalszego omówienia oraz poprawek, zanim stanie się prawem UE.

 

źródło:

Parlament Europejski
www.di.com.pl
www.wschodnik.pl


Udostępnij

comments powered by Disqus